RSS

Wreszcie wróciła cieplutka wiosna…

08 Maj

… a jak za oknem zielono i słonecznie, to i żyć się chce i chęci do pracy jakby większe 🙂 Trochę ostatnio działo się w moim warsztaciku. Między innymi przygotowywałam się do wystawy organizowanej przez Miejską i Gminną Bibliotekę Publiczną w Kluczborku pod tytułem „Hobby naszych czytelników III”. Po raz pierwszy wystawiłam tam swoje prace. Wernisaż odbył się w zeszły piątek, a wystawa będzie otwarta dla zwiedzających do końca maja.

Moja ekspozycja jest dość skromna, kilka prac starych, kilka nowiuśkich. Zresztą… wszystko widać na zdjęciu (marnym, bo z telefonu).

Zdjęcia nowych prac z wystawy pokażę jutro, ale dziś w roli głównej wystąpią dwie inne, równie nowe, ale przede wszystkim moje bardzo prywatne 🙂

Różane korale przygotowne specjalnie na wernisaż. Wielkie kule o śr. od 2,5 – 3 – 4cm. Lekko pobielone naturalne drewno, serwetkowe różyczki i kilka warstw lakieru… a najważniejsze jest to, że powstawały od piątkowego poranka do popołudnia, kiedy świeżutkie jeszcze założyłam na szyję i wystąpiłam w nich na otwarciu wystawy 🙂

Moja własna spersonalizowana szkatułka. Dół bejcowany i lakierowny na jedwabisty połysk, czyli elegancki mat 🙂 Góra z motywem serwetki, w której się zakochałam wylakierowana na wysoki połysk. Wygląda jakby była szkliwiona, ale to tylko lakier akrylowy o wysokim połysku. Zapomniałabym o napisie… wycinany ze sklejki przez kolegę z jarmarku (jak ja mu dziękuję za te wycinanki 🙂 )

Reklamy
 
4 komentarze

Opublikował/a w dniu 8 Maj 2011 w Uncategorized

 

Tagi: , ,

4 responses to “Wreszcie wróciła cieplutka wiosna…

  1. Hania

    26 lutego 2014 at 19:28

    Pięknie u Ciebie ,wszystko na medal!!!!!!!!!!!!
    Hania

     
  2. mokagie

    9 Maj 2011 at 12:41

    Gratuluję Hogis!
    Ty, synuś i Twoje dzieła prezentujecie się wyśmienicie!

     
  3. Zuza

    9 Maj 2011 at 07:30

    Hogisku – to Ty na zdjęciu? Nie poznałabym! Bardzo Ci dobrze w tej fryzurze! 🙂

    Korale i szkatułka – piękne! Ale to tak, jak zawsze… 🙂

     
    • hogis

      9 Maj 2011 at 09:10

      Zuza 🙂 Tak, to ja ;D Sama też siebie nie poznaję, dlatego szerokim łukiem omijam obiektywy… cóż tym razem nie miałam wyjścia. A fryzura jak fryzura… wygodna. Palcami przeczeszę i nie trzeba marnować czasu przed lustrem. Korale i szkatułka dziękują za ciepłe przyjęcie :-*

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s